Wpisy z tagiem: owoce
sobota, 04 września 2010
Szarlotka sypana
Wiele osób robi... to i ja robię ;). Przepis jest banalnie prosty, szybki, najdłuższe z tego wszystkiego jest obieranie i ścieranie jabłek ;)). A w smaku - pyszna! Pięknie się kroi nawet gorąca, pięknie wygląda i równie pięknie pachnie. U mnie obowiązkowo z cynamonem. Można dodać więcej cukru, osobiście unikam bardzo słodkich ciast. To ciasto, które wyjdzie nawet największym nowicjuszom w dziedzinie gotowania ;) ! Zwłaszcza, że nie trzeba miksować, zagniatać i tak dalej. Przepis godny wypróbowania. (;
Składniki na tortownicę o średnicy 23 cm: Składniki suche (mąka, cukier, kasza, proszek) wymieszać. Podzielić suche na 3 części. Jabłka obieramy, usuwamy gniazda, zetrzeć na grubych oczkach. Podzielić na 2 części. Formę wykładamy papierem do pieczenia. Wysypujemy na przemia suche i jabłka. Do smaku można posypać cynamonem. Masło zetrzeć na grubych oczkach, wysypać na ciasto. *najlepiej prosto z zamrażalnika Smacznego (: !
czwartek, 26 sierpnia 2010
Muffinki z czekoladą i malinami
Muffinki przeznaczone były jako jeden z prezentów dla przyjaciółki mojej siostry. Wykonywane przez moją siostrę zresztą, z moją pomocą. Wyszło 11 muffinek, wolne gniazdko wypełniliśmy ciastem czekoladowym, które również było dla M. 10 muffinek dla M, a jedną zjadłam razem z siostrą, pycha!
Składniki na 12 (składniki wymnożyłam) muffinek: dodatkowo: W jednej misce wymieszać składniki suche, w drugiej wymieszać (lub zmiksować) składniki mokre. Połączyć delikatnie zawartość obu naczyń. Formę na muffiny wypełniamy do 1/4 wysokości ciastem, wkładamy maliny oraz po kostce czekolady, dopełniamy formę do 3/4 wysokości. Piec w temperaturze 180°C przez 20 minut. Smacznego (: !
środa, 25 sierpnia 2010
Kisiel malinowy
Półtora kilograma malin nazbierałam razem z Mo poniedziałkowego popołudnia. Pół kilograma zjedzono, resztę wykorzystałam do muffinek i ciasta czekoladowego (o których mowa w następnych dniach ;)), trochę mi zostało i szukam pomysłu. Chyba znowu pójdą na muffinki, tym razem zdrowsze.
A dzisiaj kisiel. Prosty, domowy, bez sztucznych barwników. Jak dla mnie za bardzo czuć mąkę, ale i tak jest bardzo smaczny. Lepszy od tych ze sklepowej półki.
Znalezione tutaj, lecz robiłam z pamięci z powodu nagłego braku internetu.
Składniki na jedną porcję: Smacznego (: ! |
Zakładki:
|