
Ciasto, o którym wspomniałam w poprzedniej notce. Wyglądało apetycznie, choć nie było gładkie - duża ilość proszku do pieczenia dała swoje. Polane sosem czekoladowym i obsypane malinami powoduje ślinotok, ale niestety nie było mi dane go zjeść. Całe poszło dla solenizantki i jej gości. Goście jednogłośnie stwierdzili, że było "pysia" ;), więc śmiało mogę polecić!*
Składniki na okrągłe ciasto średnicy 23 cm**:
175g miękkiego masła
1 1/2 szklanki cukru pudru
3 roztrzepane jajkka<
1 1/2 szklanki mąki
2 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
3 czubate łyżki kako
1 1/4 szklanki mleka
Do dekoracji opcjonalnie:
polewa czekoladowa
maliny
Masło, cukier i esencję waniliową ucierać (miksować) do uzyskania puszystej masy. Ciągle miksując, pomału dodawać jajka. W osobnym naczyniu wymieszać mąkę, proszek do pieczenia oraz kako. Na przemian dodawać mleko i mieszankę mączną do masy maślanej, cały czas miksując. Ciasto wlać do formy, natłuszczonej i wyłożonej papierem do pieczenia (u mnie tylko obtłuszczona***). Piec 55 minut w 180°C.
Smacznego (: !
* Przepis znaleziony gdzieś w internecie, niestety nie wiem na jakiej stronie, ponieważ to siostra znalazła nie na naszym komputerze (więc nie ma możliwości sprawdzenia historii) i od razu wydrukowała.
**Oczywiście można robić w innych formach. Wystarczy obliczyć ich pole, po czym obliczyć pole mojej formy, do licznika wstawić Wasze pole, w mianowniku umieścić moje - wychodzi liczba, przez którą należy wymnożyć wszystkie składniki.
*** Jeśli tylko obtłuszczacie należy lekko obsypać formę bułką tartą.
Smacznego (: !
